Jak skutecznie uczyć się na błędach?

 

Zawsze lepiej jest uczyć się na cudzych niż własnych błędach, ale życie nikogo nie oszczędza. W uczeniu się na własnych błędach ważne jest, aby bez wielkiej pasji wspominać niepowodzenia.

 

Nie jest tajemnicą, że uczymy się a przynajmniej powinniśmy się uczyć, na błędach. Różne mamy podejście do tego, co nam się nie uda. Komu z nas się nie zdarzyło samobiczowanie dialogiem w stylu: „gdybym wtedy…”, niech pierwszy rzuci kamieniem. Ale są też tacy, którzy mówią: „stało się” i działają dalej. Oczywiście nie jest  łatwe trzymanie takiego dystansu. Być może nie od razu po niepowodzeniu uda nam się przejść nad nim do porządku dziennego. Jednak, gdy miną emocje, stanie się to możliwe. Damy sobie w ten sposób szansę na realizację celów i osiągnięcie sukcesu. Jak to działa?

Trzeba po prostu - zobaczyć, zanalizować i wyciągnąć wnioski. Przekonują o tym badania prowadzone na sportowcach, którzy osiągnęli sukces w swojej dziedzinie. W ich trakcie prowadzono rozmowy z dobrymi i przeciętnymi zawodnikami. Celem było sprawdzenie, jak te dwie grupy myślą o swoich sukcesach i porażkach.

Zapytani o sukcesy przeciętni sportowcy dystansowali się, dawali nieprecyzyjne odpowiedzi. Zapytani o niepowodzenia, angażowali się w rozmowę i opowiadali z dużą precyzją o każdym dręczącym szczególe.

Dobrzy sportowcy reagowali w sposób odwrotny. Na pytanie o sukcesy, potrafili z zaangażowaniem opisywać szczegóły wydarzeń. Na pytanie o niepowodzenia, odpowiadali mało konkretnie i bez zaangażowania. Nabierali dystansu.
To doświadczenie jasno pokazuje, że „kluczem do uczenia się na podstawie popełnionych błędów jest uzyskanie do nich emocjonalnego dystansu, dostrzeżenie, jaka z nich płynie nauka oraz zachowanie łączności ze swymi sukcesami” (R.Dilts. Od przewodnika do inspiratora, Wydawnictwo PINLP, Warszawa 2006 str. 114).

W dobie korporacyjnych sportowców – ludzi biznesu, którzy na co dzień funkcjonują jak wyczynowi sportowcy, dbanie o właściwy dystans do porażek  nabiera głębszego wymiaru.
Ważne, aby na co dzień dbać o ekologię naszych myśli, bo jak widać, to jak myślimy, ma wpływ na osiągane przez nas rezultaty. Kiedy więc będziemy wspominać stary rok, warto pomyśleć o tym, co nas spotkało i z zaangażowaniem powspominać tegoroczne sukcesy.
A do błędów i niepowodzeń podejść z uśmiechem. Jeśli prawdą jest, że energia podąża za uwagą, to warto wziąć sobie do serca myśl Marka Twaina Rozczarowania trzeba palić, a nie balsamować.finisz 

KSZTAŁCENIE USTAWICZNE


WYDANIA PAPIEROWE

okladki_portal_3